Afera finansowa w CDU
Afera finansowa w CDU (również Kohlgate, niem. CDU-Spendenaffäre, Schwarzgeldaffäre) – afera związana z nielegalnymi darowiznami dla niemieckiej partii CDU.
Po przegranych przez CDU wyborach do Bundestagu w 1998 roku Helmut Kohl stracił stanowisko kanclerza, jak również przewodniczącego partii[1]. Wkrótce zaczęły pojawiać się informacje o niejasnych źródłach finansowania partii w poprzednich latach[1].
W Niemczech od końca lat 60. obowiązują podobne zasady finansowania partii politycznych, jak w Polsce[1]. Podstawowa zasada prawna w tym zakresie stanowi, że finanse partii politycznych muszą być jawne, a wszystkie źródła (i również kwoty) muszą odpowiadać ściśle wymogom prawa[1].
W przypadku CDU nie wszystkie źródła finansów odpowiadały obowiązującej ustawie[1]. Jak się okazało, afera mogła mieć swoje początki w latach 70.[1] Ponieważ w sprawie tej zaczęły pojawiać się coraz to nowe wątki, Bundestag powołał parlamentarną komisję śledczą, której zadaniem miało być zbadanie źródeł finansowania CDU[1]. W wyniku jej ustaleń, 15 lutego 2000 roku, przewodniczący Bundestagu Wolfgang Thierse wezwał, by CDU, za złamanie prawa o finansowaniu partii politycznych, zwróciła 41,1 miliona marek[1]. Była to wówczas największa kara, nałożona na niemieckie ugrupowanie za niezgodne z prawem finansowanie[1].
W 1991 roku, bawarski pośrednik w handlu bronią, Karlheinz Schreiber przekazał ówczesnemu skarbnikowi CDU milion marek na fundusz partii[1]. Prokuratura podejrzewała, że wpłata miała związek ze sprzedażą czołgów do Arabii Saudyjskiej[1]. Ujawnienie tej transakcji w 1999 roku było początkiem skandalu związanego z nielegalnym systemem finansowania CDU[1].
Audyt, jaki w księgowości CDU przeprowadzono, sięgnął nawet do dokumentów z lat 80., wykazując tajne konta oraz nielegalne darowizny[1]. Jak podał „Der Spiegel”, za wykryte nieprawidłowości, kara mogła być ponad 10-krotnie większa[1]. Czołowi działacze CDU, na wiadomość o grzywnie i wizji zepchnięcia na margines życia politycznego, wpadli w popłoch[1]. Zwołano nocną naradę, na której odbyło się głosowanie nad wyborem przewodniczącego, który mógł uspokoić nastroje[1]. Nowym przewodniczącym CDU został Wolfgang Schäuble[1].
O skali skandalu niech świadczą kolejne doniesienia o nieprawidłowościach[2]:
- jednym z głównych sponsorów CDU miał być Leo Kirch, magnat rynku mediów;
- według doniesień, część pieniędzy pochodziła od Zrzeszenia Obywatelskiego, uważanego za pralnię pieniędzy;
- wiele wskazywało na to, że pieniądze, z których finansowano CDU pochodziły z innego przekrętu zwanego aferą Flicka. W 1975 roku koncern Flicka sprzedał udziały Daimlera-Benza za sumę 1,9 miliarda marek. Dzięki łapówkom dla polityków na kwotę 26 milionów marek, rząd uznał transakcję z punktu widzenia gospodarki rynkowej za szczególnie pożądaną, dzięki czemu Flick mógł uniknąć zapłacenia podatków. W wyniku afery poparcie dla CDU spadło o 30 procent[2].
Trwające śledztwo zataczało coraz szersze kręgi. W takiej sytuacji z funkcji przewodniczącego partii zrezygnował w 2000 roku Wolfgang Schäuble, a jego miejsce na stanowisku szefa CDU zajęła Angela Merkel[2].
Przypisy
Bibliografia
- Mirosław Grzelak, Dorota Piontek, Żelazna Dziewczyna – Mutti-Madame Non: Angela Merkel, pierwsza dama światowej polityki, „Przegląd Politologiczny” (4), 2018, s. 219–236, DOI: 10.14746/pp.2013.18.4.14 [dostęp 2026-07-19].