Jadwiga Prendowska
![]() | |
| Data i miejsce urodzenia |
1831 |
|---|---|
| Data i miejsce śmierci |
16 marca 1915 |
| Miejsce spoczynku |
cmentarz w Czyżowie Szlacheckim |
| Miejsce zamieszkania |
Mirzec |
| Małżeństwo |
Józef Prendowski |
| Krewni i powinowaci |
Krystyna Prendowska (prawnuczka) |
Jadwiga z Woyciechowskich Prendowska (ur. 1831 w Łomnie, zm. 16 marca 1915 w Czyżowie Szlacheckim) – kurierka oddziału Mariana Langiewicza, organizatorka Stowarzyszenia Niewiast w powiecie iłżeckim. Więziona w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej od września 1863 do grudnia 1864. Zesłana do Kunguru[1].
Młodość i życie przed wybuchem powstania
Od dziecka wychowywana w duchu głębokiego patriotyzmu. Gdy miała 10 lat, matka czytała jej „Dziady” Adama Mickiewicza, których nastrój silnie poruszał młodziutką Jadwigę i w którym upatrywała później czynnika kształtującego powstańców 1863 roku[2].
W 1848 roku, mając 17 lat, wyszła za mąż za Józefa Prendowskiego – dzierżawcę majątku Mirzec.
Formalnie nie należała do żadnego z ugrupowań politycznych tamtego okresu, ale samą siebie określała jako „demokratkę do przesady”[3]. Jeszcze przed wybuchem powstania styczniowego brała udział w inicjatywach o charakterze patriotycznym, m.in. usypywaniu kopców i stawianiu krzyży upamiętniających poległych po warszawskiej demonstacji 1861 roku. Wraz z dziećmi pomagała przy usypywaniu takiego kopca również w samym Mircu[4].
Działalność powstańcza
Początkowo Jadwiga nie planowała czynnego udziału w powstaniu, jednak już trzeciego dnia dołączyła do buntu. Dostarczono do niej prośbę, aby udała się do miejscowego proboszcza, ks. Fijałkowskiego, i namówiła go do utworzenia pierwszej stacji poczty narodowej w celu dostarczania wiadomości z Radomia. Od spełnienia owej prośby rozpoczęła się jej działalność kurierska na pełną skalę. Prendowska przewoziła pocztę, przekazywała rozkazy, przeprowadzała wywiady, ponaglała opieszałych urzędników, a także dostarczała żywność, bieliznę i pieniądze walczącym[5].
Na zlecenie samego Mariana Langiewicza przygotowała sztandar dla oddziału. W swoich pamiętnikach pisała, że długo służył on powstańcom, a kiedy Moskale zdobyli go w bitwie pod Kowalą, miał on stanowić cenną zdobycz[6]. Dzięki swojej odwadze i poświęceniu dla sprawy polskiej, szybko została nazwana przez ks. Kacpra Kotkowskiego „matką oddziału” Langiewicza, a sam generał uznawał ją za wzór do naśladowania dla innych kobiet[7].
Prendowscy działali w zgrupowaniu Langiewicza do marca 1863, a po jego upadku kontynuowali pracę. Pod koniec czerwca 1863 Józef został aresztowany, a Jadwiga, nie przerywając działalności na rzecz ojczyzny, starała się o jego uwolnienie, jednak bezskutecznie[8].
Więzienie i zsyłka
Jadwigę schwytano 1 września 1863 roku. Miesiąc później trafiła do X Pawilonu Cytadeli Warszawskej. Zesłana, przybyła do Kunguru w styczniu 1864 roku, dokąd dołączył do niej zwolniony w międzyczasie Józef. Oboje powrócili do Mirca w kwietniu 1866, ale zastali zrujnowany majątek, przekazany później w 1867 roku gen. Konstantemu Eggerowi za zasługi w tłumieniu powstania styczniowego[9].
Ostatnie lata życia
Józef Prendowski zmarł w 1872 roku. Owdowiała Jadwiga została wówczas sama z pięciorgiem dzieci. Wyjechała do Ostrowca Świętokrzyskiego, później do Sandomierza, a w zaawandowanym wieku przeniosła się do najmłodszej córki do Radomia. Jak sama pisała w swoich pamiętnikach, pod koniec życia cieszyła się szacunkiem. Zmarła 16 marca 1915 roku w majątku stryjostwa Józefa w Czyżowie Szlacheckim. Zgodnie z jej wolą pochowano ją na tamtejszym cmentarzu[10].

Upamiętnienie
Gmina Mirzec od lat upamiętnia powstanie styczniowe i jego uczestników. W nawie głownej kościoła pw. św. Leonarda znajduje się tablica ku pamięci Prendowskich, ufundowana w 1998 roku. Przedstawiciele władz oraz mieszkańcy regularnie składają kwiaty w miejscach pamięci. Młodzież szkolna, pod opieką nauczycieli, corocznie przygotowuje występy, dla których inspirację stanowią losy lokalnych bohaterów. Szczególnie dbali o to uczniowie i nauczyciele nieistniejącego już Gimnazjum z Oddziałami Integracyjnymi im. Jadwigi i Józefa Prendowskich. W 2018 roku przygotowali ostatni tak rozbudowany program artystyczny przedstawiający dzieje Prendowskich, z którym wystąpili w Mircu oraz w Czyżowie Szlacheckim (powiat sandomierski, ok. 70 km od Mirca). Sztandar wspomnianej placówki posiadał elementy związane z powstaniem – dwie skrzyżowane ze sobą spisy na tle korony cierniowej oraz datę „1863”. Była to również jedyna szkoła w kraju nosząca imię Prendowskich. Natomiast delegacje, w skład których swego czasu wchodzili także mirzeccy gimnazjaliści, regularnie odwiedzają czyżowski cmentarz, aby dbać o grób bohaterki, pomodlić się i zapalić znicz pamięci. W 2017 roku, z inicjatywy wójta gminy Mirzec Mirosława Seweryna, przy udziale dofinansowania z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, odnowiono nagrobek Jadwigi.

W 2022 roku, w okolicy parku otaczającego dawny dworek Prendowskich, odsłonięto rzeźbę Jadwigi Prendowskiej. W Mircu znajduje się również ulica nosząca jej imię.
