Rozdwojony w sobie

Rozdwojony w sobie
Ilustracja
Atanagild, przodek bohatera powieści
Autor

Teodor Parnicki

Tematyka

historyczno-autobiograficzna

Typ utworu

powieść

Wydanie oryginalne
Miejsce wydania

Warszawa

Język

polski

Data wydania

1983

Wydawca

Instytut Wydawniczy „Pax”

Rozdwojony w sobie – powieść historyczno-autobiograficzna Teodora Parnickiego wydana w 1983 roku[1].

O książce

Powieść ukazała się staraniem Instytutu Wydawniczego „Pax” w 1983 roku w nakładzie 10 tys. egzemplarzy. Tytuł stanowi cytat z sonetu Mikołaja Sępa Szarzyńskiego O wojnie naszej, którą wiedziemy z szatanem, światem i ciałem[a][1].

Powieść dialogowana

Powieść ma strukturę dialogową, przywodzącą na myśl platońskie dialogi lub Rozmowy zmarłych Lukiana z Samosat, zwłaszcza te drugie, których bohaterowie, cienie z Hadesu, podobnie jak bohaterowie Parnickiego, dysponują rozległą wiedzą, przekraczającą granice czasu i przestrzeni. W Rozdwojonym w sobie rozmówcami są Teodor Parnicki i powołany do życia na wpół historyczny, na wpół dotworzony, dwunastoletni wnuk Sygyberta, prawnuk Chlotara, praprawnuk Chlodwiga – Atanagild. Nie może on przejąć korony francuskiej, bo Merowingiem jest tylko w linii żeńskiej. Po mieczu pochodzi z krwi królów wizygockich, lecz korona i tu również jest mu niedostępna. Jest typowym bohaterem Parnickiego – mieszaniec wyzuty z korony, wygnany z rodzinnej ziemi, wieczny wędrowiec, bohater nigdy nie wyjaśnionych przez historyków zdarzeń, autor dzieł apokryficznych, duch myśli opozycyjnej, pojawiający się pod różnymi imionami w różnych krajach. Mógłby się zjawić nawet wśród Słowian jako Samon, jeśli autor łaskawie jego życie wydłuży. Ale nie musi. Jest wolny[1].

Toczący się w powieści dialog nie dotyczy tylko ewentualnych losów Atanagilda. Jest to dialog o wszystkim: o granicach swobody pisarza historycznego, o metodologii historii, innych pisarzach, dokumentach i legendzie. Przede wszystkim jest jednak Rozdwojony w sobie brawurowym popisem zmagania się fantazji z logiką. Tym razem gra ukazana jest w stanie czystym, bez pośrednictwa materii historycznej. Autor, jak to czynił w wielu wcześniejszych powieściach próbuje rozszyfrować własny warsztat twórczy i go skomentować. Powieść tworzą w dialogu pisarz, który podpisuje się pod tekstem i rozmawiająca z nimi postać historyczna. Literaturę tworzą bowiem również, ci którzy są przez nią portretowani[2].

Rozdwojony w sobie

Tytułowe rozdwojenie nie dotyczy dialogu autora z postacią z jego powieści, lecz przebiega przez samego autora, który jest i nadającym reguły komunikacji literackiej, i konkretnym pisarzem z jego własną historią osobistą, która w utworze ulega przetworzeniu, wreszcie pisarzem i czytelnikiem swoich książek, ich komentatorem. Wszystko to sprawia, że lektura powieści jest niezwykle wymagająca. Parnicki przewidując że jego utwór czeka niełatwy los, próbuje się bronić. Wyprzedza i odpiera ataki krytyków dawnych, obecnych i przyszłych. Dyskutuje z psycho- i socjogenetyzmem, strukturalizmem, mitografią, psychoanalizą i wieloma innymi prądami intelektualnymi[2].

Można sądy pojawiające się w powieści uznać za fikcyjne poglądy fikcyjnych osób. Wypowiadają je jednak postaci mocno realne: historyczny Atanagild, trochę tylko dotworzony i rzeczywisty autor. Istnieje wprawdzie jeszcze jakiś zewnętrzny autor, który zapisuje toczącą się rozmowę, a jeszcze inny, podrwiwa z dwóch pozostałych, podpatruje co robią, komentuje, w przerwach między rozdziałami podsuwa odpowiednie teksty, opracowania, dokumenty, przywołuje nazwiska licznych postaci historycznych. Drugi z nich stylizuje mowę pierwszego i Atanagilda, tak by przypominała składnię łacińską (bo tylko w takim języku można się porozumieć z Franko-Wizygotem). To on – przewrotny, a jednak panujący nad każdym słowem – wtrąca liczne zwroty rosyjskie, niemieckie, hiszpańskie i angielskie, przypominając tym samym o trwających wiele lat wędrówkach autora po miastach i kontynentach[3].

Romantyczny historyzm

Pisarstwo Parnickiego powraca do romantycznego marzenia o historii wewnętrznej, którą można nosić w sobie jako antidotum przeciw niewystarczalności historii oficjalnej. W takiej historii może się zmieścić człowiek żywy, złożony, zmieniający się i świadomy siebie. Nie będzie aktorem grającym bezwiednie swą mała rolkę w wielkim spektaklu świata. Parnicki wypowiada wojnę wszystkim narzuconym człowiekowi rolom w historii oraz sformalizowanemu językowi poznawania rzeczywistości minionej i obecnej. I żywi wiarę, że zwycięży[3].

Uwagi

  1. ↑ Cóż będę czynił w tak straszliwym boju, / Wątły, niebaczny, rozdwojony w sobie? / Królu powszechny, prawdziwy pokoju // Zbawienia mego, jest nadzieja w tobie! / Ty mnie przy sobie postaw, a prześpiecznie / Będę wojował i wygram statecznie!.

Przypisy

  1. 1 2 3 Bauer 1984 ↓, s. 92.
  2. 1 2 Bauer 1984 ↓, s. 93.
  3. 1 2 Bauer 1984 ↓, s. 94.

Bibliografia

  • Zbigniew Bauer. Automonografia. „Nowe Książki”. 2, s. 92-94, 1984. Warszawa. 
  • Powieść dla siebie. W: Anna Marzec: Co jest w człowieku. Łódź: Wydawnictwo Juka, 1993, s. 94-100.
  • Teodor Parnicki: Rozdwojony w sobie. Warszawa: Instytut Wydawniczy „Pax”, 1983, s. 476.
  • Ireneusz Gielata: Nad studnią Ateny: o "Rozdwojonym w sobie" Teodora Parnickiego. Bielsko-Biała: Wydawnictwo Akademii Techniczno-Humanistycznej, 2006.