Willi Herold

Willi Herold
Kat z Emsland
ilustracja
Obergefreiter Obergefreiter
Data i miejsce urodzenia

11 września 1925
Lunzenau

Data i miejsce śmierci

14 listopada 1946
Wolfenbüttel

Przebieg służby
Lata służby

1943–1945

Formacja

Luftwaffe Luftwaffe
Reichsarbeitsdienst

Jednostki

6 Dywizja Strzelców Spadochronowych

Główne wojny i bitwy

II wojna światowa:

Willi Herold (ur. 11 września 1925 w Lunzenau[1], zm. 14 listopada 1946 w Wolfenbüttel) – niemiecki zbrodniarz nazistowski i zbrodniarz wojenny, znany również jako Kat z Emsland[1].

Pod koniec II wojny światowej Herold opuścił armię niemiecką i udawał kapitana Luftwaffe, po czym zorganizował masową egzekucję 172 dezerterów i więźniów politycznych przetrzymywanych w niemieckim nazistowskim obozie karnym[1][2][3][4]. Herold został później aresztowany przez siły brytyjskie, 29 sierpnia 1946 r. został uznany za winnego przez brytyjski sąd wojskowy w Oldenburgu[5], skazany na śmierć i stracony za zbrodnie wojenne 14 listopada 1946 roku w więzieniu Wolfenbüttel[3][4].

Młodość

Został wykluczony z Hitlerjugend, ponieważ – jak twierdził po aresztowaniu – pomijał organizowane tam wydarzenia i założył własny gang indiański[1]. Po skierowaniu do RAD (niem. Służba Pracy Rzeszy) zaczął praktykę jako kominiarz[1]. Wkrótce po swoich 18. urodzinach jesienią 1943 r. Herold został powołany do wojska i przeszedł podstawowe szkolenie jako spadochroniarz[1]. Nieco później walczył we Włoszech, między innymi w bitwie pod Monte Cassino i bitwie pod Anzio[1].

Po klęsce we Włoszech, umieszczono go w specjalnej jednostce na froncie zachodnim, która miała za zadanie powstrzymywać napór aliantów na północ Niemiec[1]. W pierwszych dniach marca 1945 r., Herold porzucił oddział pod Gronau, tuż przy granicy niemiecko-holenderskiej[1].

Tożsamość

Samotnie przeszedł pieszo na północ w kierunku Bad Bentheim[1]. W rowie znalazł wgnieciony samochód wojskowy, w nim kilka pudeł, w których znalazł prawie nowy mundur kapitana Luftwaffe – w tym Krzyż Żelazny I klasy; miał wtedy 19 lat[1][2].

Następnie trafił na dezertera, który twierdził, że zgubił jednostkę. Nakłonił go, by mu się podporządkował, znalazł także inne wędrowne oddziały, którymi zaczął dowodzić[2]. W Meppen miał już pod swoją kontrolą 30 przejętych żołnierzy[1].

Herold znalazł własny samochód i wyznaczył jednego ze swoich ludzi na swojego szofera[1]. Podczas kontroli żandarmerii wojskowej odmówił pokazania swoich dokumentów[1]. Obraził też oficera żandarmerii wojskowej[1]. Ten pod wrażeniem tak dużej odwagi zaprosił Herolda na sznapsa[1].

Obóz w Emsland

Geneza

Kiedy wojska alianckie zbliżały się coraz bardziej w marcu 1945 r., administracja centralna postanowiła ewakuować część więźniów z obozów w Emsland[5]. Plan ten zawiódł ze względu na fizyczną słabość więźniów, którzy nie wyruszyli w marsz i zostali w ten sposób skierowani z powrotem do obozu Aschendorfermoor[5]. W drodze powrotnej około 150 więźniom udało się uciec w gęstej mgle[5].

Zaniepokojony napływającymi skargami na kradzieże i grabieże ludności cywilnej, w tym gwałty[1], Richard Thiel, przedstawiciel Ministerstwa Sprawiedliwości Rzeszy dla obozów jenieckich w Emsland, postanowił podjąć środki, gdyby udało się znaleźć uciekinierów: „ludność cywilna musiała być absolutnie chroniona, a ich morale musiało być utrzymane, co można było osiągnąć jedynie poprzez surową i sprawiedliwą karę” – stwierdził później[5]. Przypomniał sobie Volksgerichtshof (pol. Trybunał Ludowy) instytucję prawną Hitlera, która miała być wykorzystywana w „czasach stanu wyjątkowego”[5].

Trybunał musiał się jednak składać z funkcjonariusza Wehrmachtu lub policji, sędziego karnego i prokuratora – warunek, którego Thiel nie mógł wypełnić[5]. Odpowiedzialny prokurator generalny w Oldenburgu kilkakrotnie oddalił jego wniosek o utworzenie sądu wojennego, uzasadniając to zbyt długim postępowaniem[5]. Thiel, który chciał podjąć szybkie i wzorowe działania, podjął zamiar zainicjowania innych działań za pośrednictwem gestapo[5].

Karl Schütte, kierownik jednostki ochronnej obozu II w Aschendorfermoor i członek NSDAP przedstawił Thiela dwóm mężczyznom – rzekomemu kapitanowi Willi Heroldowi i szeregowemu Reinhardowi Freitagowi[5]. Zapewnił Gestapo w Emden o „legalności” tej akcji[5]. Następnie przekazał kierownikowi obozu Hansenowi informację, że kapitan Herold będzie podejmował działania zamiast trybunału[5].

Przejęcie władzy przez Herolda

W Papenburgu Willi Herold po raz pierwszy słyszał o zbiegłych więźniach[1]. Po dotarciu na miejsce zdecydował wraz z burmistrzem i liderem lokalnej grupy NSDAP o zbiorowej egzekucji więźniów[1][2]. Twierdził, że ma bezpośrednie rozkazy Hitlera i nieograniczone pełnomocnictwo do egzekucji zbiegłych uprzednio skazanych[5]. Pytania na temat legalności sądu procesowego były zbywane przez Herolda stwierdzeniem: „Mam zadanie, ale nie mam czasu na niekończące się rozmowy i drobiazgowe gadanie o twoich głupich przepisach”[1].

Jeszcze przed konsultacją z Richardem Thielem, zlikwidował kilku więźniów strzałem w głowę lub szyję (dwie osoby[1]) lub w brzuch (jedna osoba[1]), oraz za drutem kolczastym obozu, naprzeciwko baraku 7, nakazał ośmiu więźniom wykopanie dziury długiej na 7 metrów, szerokiej na 2 i głębokiej na 1,80 metra; zajęło im to ponad cztery godziny[5][1].

12 kwietnia o 18:00 wysłał tam 30 skazańców, którzy uformowali dwa rzędy. Otworzono do nich ogień 2-centymetrowym działkiem przeciwlotniczym (w asyście było wielu ludzi z personelu obozu i strażników Volkssturmu pod kierownictwem Schütte’a i strażnika Bernharda Meyera[5])[1]. Ponieważ działko było niedokładne i szybko się zablokowało, w dodatku na początku strzelano w nogi, kapitan nakazał kontynuować ostrzał z broni ręcznej[5][1]. Po sytuacji dla pewności wrzucono granaty ręczne[5][1]. Proces ten powtórzono dwukrotnie z użyciem karabinu maszynowego, aż 98 więźniów zostało zabitych[5][1]. Następnie polecono kopaczom zasypanie ziemi, lecz po ich odmowie strażnicy sami ją zepchnęli i wysypali chlorek wapna na ciała[5].

Następnego dnia Herold nakazał zabicie 8 znalezionych tego dnia uciekinierów[5]. Później wysłał wojska Volkssturm w poszukiwaniu kolejnych, bez aresztowania likwidowano znalezionych, a baraki więzienne były przeszukiwane w poszukiwaniu cudzoziemców oraz tzw. Wehrkraftzersetzern[5][1]. W tych dniach zabite zostały 74 osoby[1]. Ani Gauleiter, ani przywódca okręgu NSDAP nie położyli kresu działalności, chociaż zostali poinformowani o likwidacjach; nikt też nie chciał zobaczyć pisemnego pełnomocnictwa Herolda[1][5]. Akcje te przerwał dopiero nalot aliancki 19 kwietnia 1945 r., który i tak zabił wielu więźniów[5].

Procesy

Herold ruszył wtedy dalej ze swoim oddziałem i awansował pozostałych więźniów do rangi żołnierzy[5]. W Aschendorfie powiesił rolnika Sparka, który zawiesił na swojej roli białą flagę[5]. Następnie osiadł w Gasthof Schützengarten w Leer, zabił tam 25 kwietnia 1945 roku pięciu holenderskich więźniów, którzy mieli być rzekomymi szpiegami[1][5][6]. Zbliżający się front położył kres jego działaniom[5].

Przeniósł się do Aurich, gdzie 28 kwietnia został przejęty przez dowódcę Otto Hübnera i przesłuchany[1][5]. Herold zgłosił tam m.in. masowe strzelaniny w obozie i inne morderstwa[5]. Za namową SS-Untersturmführera Urbanka, który był pod wrażeniem zadziornego zachowania Herolda, został ponownie zwolniony[5]. Miał uczestniczyć w Operacji Wilkołak, ale uciekł przy pierwszej okazji i zniknął[1].

W Wilhelmshaven został aresztowany przez brytyjskich żołnierzy 23 maja 1945 r. za kradzież bochenka chleba[1][6]. 16 sierpnia 1946 r. w Oldenburgu rozpoczął się jego proces o zbrodnie wojenne[1]. Willi Herold został skazany na śmierć[1]. 14 listopada 1946 roku został ścięty gilotyną razem z sześcioma członkami swojego „oddziału”[1][5][6].

Obrońca Herolda zwrócił uwagę w końcowym apelu, że Herold nigdy nie popełniłby swoich czynów bez pomocy urzędników partyjnych i urzędników państwowych[5]. Herold znalazł licznych pomocników na posterunkach policji, wśród cywilów, którzy nie wyrażali sprzeciwu wobec strzelanin ani zbrodni[5].

Wszyscy świadkowie byli pod wrażeniem: wyglądał dobrze i nie zrobił na wpół kryminalnego wrażenia

Paul Meyer z Fryburga, | Die Welt

Kultura popularna

  • Na podstawie historii Williego Herolda powstał film Kapitan z 2017 roku w reżyserii Roberta Schwentkego[7].

Przypisy

  1. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 Martin Pfaffenzeller, „Der Henker vom Emsland”: Kleider machen Mörder, „Spiegel Online”, 14 sierpnia 2017 [dostęp 2019-11-09].
  2. 1 2 3 4 Richard Brody, Two Films About Nazis Show the Difference Between Engaging with History and Exploiting It, 24 lipca 2018, ISSN 0028-792X [dostęp 2019-11-09] (ang.).
  3. 1 2 Edith Raim, Nazi Crimes against Jews and German Post-War Justice: The West German Judicial System During Allied Occupation (1945–1949), Walter de Gruyter GmbH & Co KG, 11 grudnia 2014, ISBN 978-3-11-030066-6 [dostęp 2019-11-09] (ang.).
  4. 1 2 Allan Hall Berlin, Massacre by Nazi impostor Willi Herold to be retold in film Der Hauptmann (The Captain), „The Times”, 14 października 2017, ISSN 0140-0460 [dostęp 2019-11-09] (ang.).
  5. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 Doro Wiese, Das Massaker von Aschendorfermoor, „Die Tageszeitung: taz”, 11 kwietnia 2005, s. 23, ISSN 0931-9085 [dostęp 2019-11-09] (niem.).
  6. 1 2 3 Hans-Christian Wöste, Kriegsende 1945: Schornsteinfeger mutierte zum Hauptmann und Henker [online], 26 kwietnia 2015 [dostęp 2019-11-09].
  7. ↑ Kapitan w bazie IMDb (ang.)