Zdobycie Arsenału
![]() Marcin Zaleski, Wzięcie Arsenału, 1830 | |
| Państwo |
Królestwo Polskie |
|---|---|
| Miejsce | |
| Data |
29 listopada 1830 |
| Godzina |
ok. 20.00–21.00 |
| Liczba zabitych |
od 60 do ponad 100 |
| Typ ataku |
szturm; walki obronne |
| Sprawca |
część ludności cywilnej Warszawy, część wojskowych |
Zdobycie Arsenału (szturm na Arsenał, atak na Arsenał) – akcja zbrojna powstańców listopadowych i części ludu warszawskiego, mająca na celu opanowanie głównej zbrojowni w stolicy (Arsenału Królewskiego w Warszawie) oraz przejęcie składowanej tam broni palnej i białej dla wsparcia ruchu powstańczego; przeprowadzona wieczorem 29 listopada 1830 roku.
Zdobycie Arsenału przyczyniło się w znacznym stopniu do odparcia ataku oddziałów wojskowych skierowanych dla stłumienia rozruchów w mieście. Był to zwrotny moment nocy listopadowej[1.1], który w konsekwencji pozwolił przechylić szalę zwycięstwa na stronę powstańców podczas walk o Warszawę.
Geneza
Zdobycie Arsenału było jednym z kluczowych – obok ataku na Belweder i rozbrojenia garnizonu rosyjskiego[2.1] – punktów planu powstańczego, opracowywanego w łonie Sprzysiężenia Wysockiego. Plan ten zatwierdzono ostatecznie na naradzie spiskowców z Joachimem Lelewelem w dniu 21 listopada 1830 r.[3.1], a zakomunikowano go delegatom sekcji związku na dobę przed powstaniem[4.1]. Jego głównym autorem był ppor. Józef Zaliwski[4.1]. Zadanie opanowania zbrojowni powierzono czterem kompaniom wyborczym rozkwaterowanym w okolicach Leszna i Starego Miasta[5.1], w tym części 4 Pułku Piechoty Liniowej[3.2]. W ocenie spiskowców opanowanie Arsenału, gdzie znajdowało się kilkadziesiąt tysięcy sztuk broni palnej i białej, było nieodzownym, a nawet najważniejszym[6.1][7.1] warunkiem powodzenia akcji zbrojnej, a w dalszej perspektywie – wybuchu ogólnonarodowego powstania, skierowanego przeciwko rosyjskiemu zaborcy. Zryw ten przeszedł do historii pod nazwą powstania listopadowego.
Znaczenia strategicznego Arsenału była świadoma również strona rosyjska – jeszcze przed powstaniem, w obawie przed wystąpieniem zbrojnym ludu[8.1], rozważano możliwość wywiezienia broni z budynku, względnie odkręcenia z niej kurków i zdjęcia bagnetów; ostatecznie poprzestano jedynie na zabraniu zamków skałkowych i przewiezieniu ich do prochowni na Pradze[8.2].
Przebieg wydarzeń

Szturm na Arsenał miał miejsce w poniedziałek 29 listopada 1830 r., pomiędzy godz. 20.00 a 21.00[1.1]. W akcji, obok grupy wojskowych, czynny udział wzięli mieszkańcy Starego Miasta i Powiśla[1.1], zaagitowani przez cywilnych związkowych (m.in. Mochnackiego, Kozłowskiego i Bronikowskiego). Były to z reguły biedniejsze warstwy mieszczaństwa, rzemieślnicy, wyrobnicy, młodzież, akademicy, służba, księża, Żydzi, a także duża liczba kobiet[9.1][10.1] – masy podatne na antyrosyjskie sentymenty i żywo reagujące na hasła wielokrotnie wznoszone tej nocy[11.1]: Moskale naszych wycinają!, Polacy, do broni! Łącznie pod zbrojownią w kulminacyjnym momencie pojawił się tłum liczący kilkaset[2.2], a według niektórych relacji nawet kilka tysięcy osób[12.1][10.2].
Jeszcze przed decydującymi wydarzeniami, przy posterunkach kompanii wyborczych 5 Pułku Piechoty Liniowej[11.2] w pobliżu Arsenału pojawił się m.in. Ignacy Blumer, wierny Konstantemu generał, który wzywał żołnierzy do podporządkowania się swoim rozkazom, a nawet do połączenia się z wołyńcami[7.2]. W odpowiedzi żołnierze usiłowali obezwładnić generała, a gdy ten zaczął stawiać opór – padł strzał, w wyniku którego Blumer poniósł śmierć[2.2]. Według Wacława Tokarza, rozkaz zastrzelenia Blumera wydał Józef Zaliwski[5.2]; według Mochnackiego, śmiertelne strzały oddali grenadierzy kpt. Czarneckiego[11.2]; Roślakowski i Harbut natomiast piszą o feldfeblu 5 Pułku Piechoty, jako sprawcy zabójstwa Blumera[7.2][13.1] (Antoni Szomański wymienia z nazwiska sierżanta Jakuba Grabowskiego[9.2]). Również nieopodal Arsenału, w rejonie skrzyżowania ul. Długiej i Bielańskiej, zginął gen. Stanisław Trębicki, odmawiający połączenia się z powstańcami[4.2].
Ponadto kompanie 5 Pułku, pod dowództwem Aleksandra (Antoniego) Czarneckiego i Lipowskiego, aresztowały przebiegających tędy oficerów rosyjskich, m.in. generałów Ksakowa i Engelmanna[11.2][3.3].

Początek kulminacyjnej fali wydarzeń przypadł na godz. 20.00, kiedy to – zgodnie z przewidywaniami Sprzysiężonych[3.2] – zaalarmowano Pułk Wołyński o rozruchach na mieście, a następnie skierowano jego batalion przeciwko powstańcom w rejon Arsenału[2.2]. Zbrojownia stanowiła bowiem swego rodzaju centrum, którego zdobycie miało decydować o powodzeniu lub porażce zrywu powstańczego na jego najwcześniejszym etapie[8.3]. Do Arsenału zmierzały więc „na wyścigi”[7.1][8.4] pierwsze oddziały wojska zarówno polskiego, jak i rosyjskiego. Świadom grożącego niebezpieczeństwa zajęcia zbrojowni przez Rosjan, Józef Zaliwski rozkazał podpalić dom na Nalewkach – był to umówiony sygnał optyczny wzywający najbliższe oddziały polskie na pomoc pod Arsenał[5.2]. Nieco wcześniej na obszarze pomiędzy Arsenałem a Ogrodem Krasińskich pojawiła się kolumna kpt. Józefa Święcickiego z 4 Pułku Piechoty Liniowej (dowódca pułku Ludwik Bogusławski usiłował zagrodzić im drogę i omal nie przypłacił tego życiem[3.3]), który następnie zdał komendę kpt. Antoniemu Roślakowskiemu[14.1]. Oba bataliony, polski i wołyński, stanęły naprzeciwko siebie w odległości kilkudziesięciu kroków i przez jakiś czas oczekiwały dalszego rozwoju wydarzeń. W pewnym momencie strona polska wezwała wołyńców do złożenia broni, jednak w odpowiedzi ppłk Albertow wydał rozkaz otwarcia ognia. Doszło do kilkuminutowej strzelaniny (być może także walki wręcz[8.5]), w rezultacie której wołyńcy zostali zmuszeni do odwrotu „w największym nieładzie”[11.2][2.3]. Zginęło od 60[14.2] do 130 wołyńców przy minimalnych stratach Polaków (według Roślakowskiego, zginął tylko jeden obrońca Arsenału)[9.3]. W wymianie ognia powstańców wspierali cywile strzelający z dachów i okien pobliskich domów[10.3]. „Czwartacy” nie podjęli pościgu[5.2]; nadrzędnym celem było w tym momencie opanowanie i zabezpieczenie zbrojowni[3.4].
Według Wacława Tokarza, sukces w starciu z wołyńcami był punktem przełomowym nocy listopadowej. Odpierając wrogie natarcie, 1 batalion 4 Pułku Piechoty uratował tym samym sprawę dalszego rozwoju powstania[8.6], czym zyskał sobie cześć i sławę wśród cywilnych mieszkańców Warszawy[6.2].
Inny zbliżający się (od ul. Długiej) do Arsenału batalion Pułku Wołyńskiego został powstrzymany ogniem kompanii 5 Pułku Piechoty[2.3]. Według Maurycego Mochnackiego zginęło wówczas kilkudziesięciu Rosjan[11.2][3.4]. Oba te sukcesy strony polskiej umożliwiły zdobycie Arsenału bez dalszych zakłóceń; zbrojownia została „ocalona”[11.2][9.2].
Tłum gęstniejący przed Arsenałem podjął pierwsze próby siłowego sforsowania potężnej dębowej bramy budynku jeszcze przed wymianą ognia na tyłach zbrojowni. Arsenału strzegło ok. 26-30 wartowników[7.1][15]. Na odgłos walk z wołyńcami duża część cywilów rozpierzchła się, lecz był to jedynie „chwilowy popłoch”[11.1] – po ustaniu walk mieszkańcy ponownie zaczęli zbierać się pod składnicą broni (niektórzy z nich byli przemocą zmuszani przez żołnierzy do ataku na Arsenał[6.2]). Dzięki ich udziałowi, wydarzenia pod Arsenałem zaczęły szybko nabierać cech rewolucji ludowej[13.2], a nie tylko „awantury” wywołanej przez wąską grupę spiskowców. Presja zgromadzonego pospólstwa rosła z każdą z minutą. Tymczasowy dowódca warty ppor. Karol Janowicz przez jakiś czas skutecznie dawał odpór napierającym masom[2.4], jednak pojawienie się grupy żołnierzy ppor. Stanisława Zajączkowskiego zmusiło go do cofnięcia warty (ok. godz. 21.00); ponadto ppor. Janowicz chciał uniknąć dalszego „rozjątrzania ludzi”[8.7]. Batalion saperów pod dowództwem ppor. Feliksa Nowosielskiego wyłamał kraty w oknach, tłum toporami wyrąbał otwór w bramie[2.5], odsunął rygle, a następnie wdarł się do wnętrz i pomieszczeń na piętrze, gdzie „zaopatrzył się”[1.1] w broń palną i białą, a nawet muzealną – halabardy, stare szpady i rapiery[9.1]. Zabór broni i przeczesywanie pomieszczeń w poszukiwaniu zamków skałkowych, naboi i prochu[11.3] trwało co najmniej przez godzinę[11.4] w „nieprawdopodobnym rozgardiaszu”[9.1]. Masowy udział ludności cywilnej w rozbiciu Arsenału wprawdzie odbył się wbrew zakładanym planom Sprzysiężonych[11.4], jednak jego skala przyczyniła się do rozpalenia nastrojów powstańczych wśród żołnierzy, dodała im otuchy[5.3][6.3], poczucia pewności i słuszności podjętych kroków[9.4], dała im mandat moralny[9.4] do walki z Rosjanami oraz pozwoliła przeciągnąć na stronę insurekcji grupy wahające się, niezdecydowane. Ponadto wystąpienie pospólstwa „przeraziło ostatecznie Konstantego”[5.3], niebędącego odtąd w stanie skutecznie przeciwdziałać „awanturze”[16.1].

W czasie zajść w Arsenale aresztowano m.in. gen. Jakuba Redla i gen. Piotra Bontempsa. Obaj sprzeciwiali się rozdawnictwu broni, co spotkało się z gwałtowną reakcją napierającego na zbrojownię tłumu, a nawet groziło im śmiercią[9.4] (według Richarda Ottona Spaziera, gen. Bontempsa uratował jeden z belwederczyków – Karol Paszkiewicz[17]). W Arsenale pojawił się również por. Wincenty Nieszokoć, który zabrał stąd karabiny dla uzbrojenia bombardierów[11.5]. Tymczasowym dowódcą zbrojowni obrano ppłk. Tomasza Dietricha[14.3] z Pułku Piechoty.
Po szturmie Arsenału uzbrojeni cywile, wśród nich wiele kobiet[10.1], rozbiegli się na wszystkie strony stolicy, tworząc spontanicznie „zgiełkliwe”[11.6] grupy bojowe[2.5], „bardziej zaczepne od wojska”[8.8], czasem przejmowane, dowodzone i szkolone przez żołnierzy[9.5]. Według Tadeusza Łepkowskiego i Józefa Dutkiewicza, to właśnie cywilny lud Warszawy wykazał się największą aktywnością i skutecznością w walkach z oddziałami antypowstańczymi[1.2], także polskimi (wiernymi Konstantemu); on też miał być faktycznym autorem zwycięstwa w nocy 29 listopada[13.2][12.2]. Pod Arsenałem panował nastrój iście rewolucyjny, nastrój wrzawy i zapału do walki, bezustannie rozlegały się bojowe okrzyki i nawoływania. Cywile zmieszali się z wojskiem[10.1]. Wciąż pojawiały się nowe grupy ludzi pytających o broń. Od linii Wisły powstańcy byli odtąd „panami miasta”[11.6]. Wszystkie ulice prowadzące do Arsenału były obwarowane[11.7], aczkolwiek – jak dodaje Maurycy Mochnacki – ogólne rezultaty wojskowe nocy listopadowej były nikłe, gdyż ograniczyły się jedynie do obrony Arsenału, natomiast ważne zadanie opanowania południowych obrzeży stolicy oraz pojmania lub zabicia wielkiego księcia nie zostało wykonane[11.8]. Mimo to, w ocenie Tadeusza Łepkowskiego, zdobycie Arsenału i uzbrojenie ludu było punktem zwrotnym w dziejach nocy listopadowej[10.1]. Początkowe wystąpienie o charakterze szlachecko-wojskowym przeobraziło się pod Arsenałem w zryw ludowy, co pozwoliło przechylić szalę zwycięstwa tego wieczora na stronę powstańców. Odtąd spiskowcy byli już tylko jednym z wielu elementów masowego ruchu przeciwko zaborcy[10.1].

Pod Arsenałem zgromadziło się ogółem 18 kompanii polskich, Szkoła Podchorążych (wraz z przywódcami Sprzysiężenia), część wart Pułku 4 i Pułku 7, oraz Szkoła Zimowa Artylerii. Arsenał zatem stanowił przez pewien moment nocy listopadowej swego rodzaju centrum wydarzeń; tu odbywano narady[3.4], tu następowała koordynacja i wzajemna wymiana informacji o dotychczasowych działaniach zbrojnych w mieście[11.9], stąd akademicy wyruszyli szturmować więzienie karmelickie na Lesznie[16.2] – dla odbicia uwięzionych kolegów z uniwersytetu; tutaj objaśniano niezorientowanym w sytuacji powody zrywu. Stąd kierowano do dalszych zadań eskorty i patrole[11.10][18], do Arsenału odprowadzano aresztowanych oficerów rosyjskich, szpiegów i prowokatorów (m.in. zastrzelono tam Tobiasza Mackrotta – ojca Henryka[9.1][9.6]). Tu też znajdowali się główni inicjatorzy wybuchu powstania, łącznie z Piotrem Wysockim, Józefem Zaliwskim, Karolem Szleglem[2.6][8.9] i belwederczykami[3.5] – aczkolwiek pomimo tej silnej koncentracji całego przywództwa Sprzysiężenia w jednym miejscu, pod Arsenałem, nie zdołało ono wyłonić żadnego ośrodka władzy; spiskowcy nie proklamowali rządu, który mógłby pokierować dalszym rozwojem insurekcji[2.5]. Wręcz przeciwnie: ulegali wypadkom, a nie panowali nad nimi[4.3]. W pewnym momencie podchorążowie zaczęli nawet grozić i oskarżać Wysockiego o zdradę, gdyż zamiast spodziewanych regularnych wojsk powstańczych pod Arsenałem zastali głównie tłum cywilów włamujących się do budynku, o czym wcześniej, na etapie spisku, nie było mowy[4.4]. Groziło to demoralizacją wojska, a nawet rozejściem się żołnierza do koszar[8.10]. Według świadectwa samego Piotra Wysockiego, był on zachęcany pod Arsenałem do ataku na ratusz (a więc siedzibę władz miejskich), którego jednak ostatecznie nie przeprowadził – z obawy przed zgromadzonymi w tamtej okolicy oddziałami nieprzyjacielskimi[8.10].
Wymiana ognia z wołyńcami pod Arsenałem była jedynym większym starciem zbrojnym tego wieczora[3.4][2.5][11.8]. Polskie żywioły antypowstańcze zamierzały wprawdzie zorganizować wypad w stronę Arsenału, ale plany te skutecznie pokrzyżowały tłumy cywilów oblegających pobliski plac Bankowy[8.11]. Ponadto posłuszeństwo przełożonym, z reguły przeciwnym jakimkolwiek ruchom powstańczym, wypowiadali coraz częściej młodsi oficerowie i żołnierze[2.6].
Po rozbiciu Arsenału zaczęto stawiać barykady dla zabezpieczenia tego miejsca przed spodziewanymi kolejnymi atakami Rosjan[8.12]. Powstańców wspomagała w tych działaniach coraz liczniejsza rzesza mieszkańców wylegających z domów[11.3]. Ustawiono tu także dwa działa ze Szkoły Wojskowej Aplikacyjnej[11.4] oraz trzy działa z samego Arsenału[11.3] – ogółem przystępu do zbrojowni broniło pięć dział. Jednak kolejne godziny upłynęły w tym miejscu we względnym spokoju – wielki książę Konstanty nie zdecydował się wydać rozkazu szturmu na powstańców. Uważał, że skoro „rozruchy” wszczęli Polacy, to i sami Polacy powinni je z własnej inicjatywy spacyfikować[5.3]. Książę zajął w tych decydujących chwilach stanowisko „czysto obserwacyjne”. Ułatwiło to powstańcom zadanie całkowitego opanowania Warszawy w noc listopadową i dniach kolejnych[5.3]. Jak stwierdza Wacław Tokarz, wielki książę Konstanty „uratował powstanie”[5.3].
30 listopada po ulicach Warszawy, także po „pięknych dzielnicach”[1.3], wciąż przemieszczały się grupy pospólstwa uzbrojonego w broń pobraną z Arsenału. Wywoływało to paniczną reakcję władz miasta, przerażonych wypadkami nocy listopadowej; wzbudzało w nich poczucie nieporządku publicznego i anarchii. Rada Administracyjna powołała więc Straż Bezpieczeństwa, której zadaniem było przywrócenie spokoju publicznego i ochrona własności prywatnej[19.1], odbieranie broni cywilom oraz czuwanie nad bezpieczeństwem. Pacyfikacyjne działania Straży Bezpieczeństwa wspierała ponadto Gwardia Akademicka, czyli paramilitarna formacja studentów, stronników gen. Józefa Chłopickiego[1.3].
O atmosferze strachu i niepewności jutra, zwłaszcza wśród zamożniejszej warstwy warszawiaków, świadczyły m.in. antyplebejskie wspomnienia Tekli Lubowidzkiej, żony wiceprezydenta Warszawy – Mateusza Lubowidzkiego[1.3]:
Lepiej by może było srebra i co będzie można z domu usunąć, gdyż zwykle wszystkie powstania zaczynały się napadami i burzeniem ratuszy (…) ludzie snujący się gromadnie strachem i wstrętem mnie przejmowali.
Odbieranie broni cywilom odbywało się początkowo powoli, bez rozgłosu, ostrożnie – a to z obawy przed gwałtownym oporem wciąż groźnego i zrewoltowanego tłumu. Dopiero wraz z upływem dni, ochłodzeniem nastrojów rewolucyjnych i okrzepnięciem nowych władz, żądania zwrotu broni stawały się coraz bardziej stanowcze. Mimo to, nigdy nie zdołano odzyskać całości uzbrojenia rozebranego z Arsenału w noc listopadową. Wacław Tokarz szacuje, iż w rękach cywilów pozostało ok. 6–7 tysięcy sztuk broni[19.2]. Natomiast według Witolda Huberta, w rzeczywistości ową „zaginioną” broń (tj. 25% ogólnego stanu zagrabionego z Arsenału) wykupywali z rąk ludu warszawskiego agenci Żydów, za pośrednictwem których broń ta trafiała następnie do Rosjan lub „na szmelc”[20].
Po upadku powstania Jakub Grabowski poszukiwany był przez warszawski Najwyższy Sąd Kryminalny za zabójstwo gen. Ignacego Blumera pod Arsenałem w noc listopadową[7.3]. Groziła mu kara śmierci[7.4], zamieniona następnie w dożywotnią banicję.
W kulturze
Noc listopadowa Stanisława Wyspiańskiego
W scenie I dramatu Stanisława Wyspiańskiego Noc listopadowa, Piotr Wysocki zapowiada zdobycie Arsenału przez Józefa Zaliwskiego. W scenie VII do ataku na zbrojownię zagrzewa podchorążych mityczna Pallas (scenę tę ukazuje również spektakl Teatru Telewizji z 1978 r. w reżyserii Andrzeja Wajdy, pod tym samym tytułem):
Ten poszedł do Arsenału. Co tchu tam lećcie, a tłumom rozdajcie bronie! Rwać bramy!
W tej samej scenie do szturmu wzywa swych towarzyszy sam Piotr Wysocki:
Dzieci, hej, bracia, laury do podziału! Do Arsenału! Do Arsenału!!
Gdy na drodze powstańcom staje gen. Stanisław Potocki i nakazuje odwrót, dochodzi do wymiany ognia pomiędzy podchorążymi Zaliwskiego a patrolem żandarmów rosyjskich – w wyniku strzelaniny gen. Potocki ginie.
Inne
W roku 1831 Marcin Zaleski namalował obraz Wzięcie Arsenału, ukazujący scenę szturmu na zbrojownię. Obraz należy do kanonu ikonografii powstania listopadowego i jest obecnie przechowywany w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie.
F.K. Dietrich wykonał inne popularne przedstawienie szturmu na Arsenał, w technice akwaforty/akwatinty (Arsenał w dniu 29 listopada 1830 roku w Warszawie). Jedną z oryginalnych odbitek dzieła przechowuje m.in. Muzeum Pałacu Króla Jana III Sobieskiego w Wilanowie[21].
Tadeusz Hołuj w powieści Królestwo bez ziemi opisuje dzieje żołnierzy 4 Pułku Piechoty Liniowej („czwartaków”) w latach 1815-1838. W jednym z rozdziałów ukazana jest walka o Arsenał w noc listopadową; w wymianie ognia z wołyńcami bierze udział jeden z głównych bohaterów powieści – Matus (Mateusz) Borek.
Film dokumentalny Bierzcie się bracia, do broni (reż. Grzegorz Gajewski, 2010) przedstawia wydarzenia nocy listopadowej, w tym współczesną rekonstrukcję szturmu na Arsenał.
Szturm na Arsenał wspomniany jest w 19. scenie dramatu Dzień Dwudziesty Dziewiąty Listopada (Paweł Felicjan Miłkowski, 1831).
W noweli Zofii Kossak Przerwane posiedzenie (1936) przedstawiona została - odbywająca się w noc listopadową - dyskusja członków Towarzystwa Przyjaciół Nauk na temat poezji romantycznej. W pewnym momencie do uszu zgromadzonych osób docierają odgłosy wystrzałów - zaintrygowany Julian Ursyn Niemcewicz wychodzi na balkon, by sprawdzić, co się dzieje. Po chwili wykrzykuje: "Strzelają na Długiej i pod Arsenałem! Na Senatorskiej słychać okrzyki! Co to znaczy?!".
Przypisy
- Tadeusz Łepkowski, Powstanie Listopadowe, Z serii "Dzieje narodu i państwa polskiego", Warszawa 1987.
- Powstanie Listopadowe 1830–1831. Dzieje wewnętrzne. Militaria. Europa wobec powstania, 1980.
- Seweryn Goszczyński, Noc Belwederska, Warszawa 1915.
- Tadeusz Łepkowski, Piotr Wysocki, 1972.
- Wacław Tokarz, Wojna polsko-rosyjska 1830 i 1831, 1993.
- Władysław Zajewski, Powstanie Listopadowe 1830-1831. Polityka – Wojna – Dyplomacja, 2002.
- Juliusz Stanisław Harbut, Noc listopadowa w świetle i cieniach procesu przed Najwyższym Sądem Kryminalnym, 1926.
- Wacław Tokarz, Sprzysiężenie Wysockiego i noc listopadowa, 1980.
- Andrzej Szomański, Walecznych tysiąc… Z dziejów 4 Pułku Piechoty Liniowej Wojska Polskiego 1815-1831, 1968.
- Tadeusz Łepkowski, Warszawa w powstaniu listopadowym, 1965.
- Maurycy Mochnacki, Powstanie narodu polskiego w roku 1830 i 1831, t. II, 1984.
- Jerzy Skowronek, Irena Tessaro-Kosimowa, Warszawa w powstaniu listopadowym, 1980.
- Powstanie Listopadowe 1830–1831. Geneza, uwarunkowania, bilans, porównania, 1983.
- Józef Święcicki, Pamiętnik ostatniego dowódcy pułku 4 piechoty liniowej, opracował i wstępem poprzedził Robert Bielecki, 1982.
- ↑ Raymond Durand, Depesze z powstańczej Warszawy 1830–1831, 1980, s. 259.
- Robert Bielecki, Belwederczycy i podchorążowie, 1989.
- ↑ Richard Otto Spazier, Historja powstania narodu polskiego w roku 1830 i 1831: czerpana z autentycznych dokumentów, sejmowych akt, pamiętników, dzienników, pismienmych i ustnych podan najznakomitszych uczestników tegoz powstania, Pinard, 1833 [dostęp 2018-04-01] (pol.).
- ↑ Janina Rosnowska, Goszczyński, 1977, s. 163.
- Tadeusz Łepkowski, Robotnicy i plebs Warszawy w powstaniu listopadowym, „Kwartalnik Historyczny” (4), 1953.
- ↑ Witold Hubert, Witold Hubert, Witold Hubert, Polskie dążenia morskie, Liga Morska i Kolonialna, 1939 [dostęp 2018-04-01].
- ↑ Warszawski Arsenał [online], www.wilanow-palac.pl [dostęp 2018-04-01] (ang.).
