Był sobie raz...
| Gatunek | |
|---|---|
| Rok produkcji |
1957 |
| Kraj produkcji | |
| Czas trwania |
8,5 min |
| Reżyseria | |
| Muzyka | |
| Zdjęcia |
Edward Bryła |
| Wytwórnia |
Był sobie raz… – polski krótkometrażowy film animowany z 1957 roku w reżyserii Waleriana Borowczyka i Jana Lenicy.
Treść
Film nie posiada tradycyjnej, linearnej fabuły, stanowiąc raczej swobodną sekwencję wizualnych obrazów. Centralna postać animacji jest skonstruowana z przypadkowych, nieprzylegających do siebie fragmentów – dopiero podczas animacji nabiera ona kształtu przypominającego zwierzę lub humanoidalną sylwetkę[1].
Bohater charakteryzuje się nieustanną metamorfozą, przyswajając i przetwarzając napotykane obiekty oraz elementy otaczającej przestrzeni. Film kończy się sekwencją ujawniającą mechanizmy produkcji animacji, przez co twórcy świadomie rezygnują z iluzjonistycznego charakteru dzieła na rzecz eksponowania autonomicznej natury filmowego uniwersum[1].
Pod względem formalnym produkcja wykorzystuje kolażową metodę twórczą, łącząc technikę animacji wycinankowej z różnymi materiałami wizualnymi: dziecięcymi szkicami, fragmentami prasy, archiwalnymi fotografiami oraz urywkami materiałów kronikowych[1]. Maciej Niedźwiedzki z portalu Film.org.pl pisał, że Był sobie raz… „skupia się na ewolucji sztuk plastycznych, którego filmowa animacja jest bezpośrednim spadkobiercą. W tym kontekście ruchoma niewinna kropka pochodzi ze świata X muzy i porównuje się ze swoimi »przodkami«”[2].
Produkcja
Był sobie raz… został wyreżyserowany przez Waleriana Borowczyka i Jana Lenicę, którzy przy produkcji filmu skorzystali ze chwilowej odwilży w polskiej kinematografii. Borowczyk i Lenica zdecydowali się nie tworzyć filmu w dotychczasowych wytwórniach filmów animowanych (specjalizujących się dotąd wyłącznie w filmach dla dzieci). Skorzystali z możliwości, jaką dało powstanie zespołów filmowych w 1955. Wśród nich znalazł się Zespół Filmowy „Kadr”, którego kierownik literacki Tadeusz Konwicki przyjął projekt z aprobatą. Zgoda na skierowanie filmu do produkcji jednak zależała od kierownika artystycznego „Kadru”, Jerzego Kawalerowicza, który podjął ryzykowną decyzję o wygospodarowaniu części środków na dofinansowanie autorskich animacji[3.1]. Budżet Był sobie raz… wyniósł zaledwie 110 tysięcy złotych[3.2]. Muzykę do filmu skomponował awangardowy twórca Andrzej Markowski, improwizując na organach Hammonda[3.3].
Nagrody
| Rok | Ceremonia/instytucja | Kategoria | Wynik |
|---|---|---|---|
| 1957 | Międzynarodowy Festiwal Filmów Krótkometrażowych i Dokumentalnych w Wenecji | Złoty Lew św. Marka | Wygrana |
| Polski Festiwal Filmów Animowanych | III Nagroda | Wygrana | |
| 1958 | Klub Krytyki Filmowej Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich | Syrenka Warszawska dla filmu krótkometrażowego | Wygrana |
| Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Mannheimie | Złoty Dukat | Wygrana |
Znaczenie
Był sobie raz… jest uznawany za przełomowe dzieło, które ukształtowało polską szkołę animacji[1]. Bartosz Staszczyszyn z portalu Culture.pl podkreślał, że utwór Borowczyka i Lenicy zupełnie zrywał z klasyczną narracją i był adresowany przede wszystkim do dorosłych widzów[5]. W 2025 roku film został umieszczony jako jeden z pierwszych 70 filmów na Liście Polskiego Dziedzictwa Filmowego[1].
Przypisy
- 1 2 3 4 5 Michał Mróz, Był sobie raz... [online], Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny [dostęp 2026-01-24] (pol.).
- ↑ Maciej Niedźwiedzki, Sztuczne światy – ANIMACJE BOROWCZYKA i LENICY [online], Film.org.pl, 13 grudnia 2015 [dostęp 2026-01-24].
- Paweł Sitkiewicz, Powrócić do kina wizualnego. Borowczyk i Lenica w zespole autorów filmowych „Kadr”, „Kwartalnik Filmowy” (105-106), 2019, DOI: 10.36744/kf.61, ISSN 2719-2725 [dostęp 2026-01-24].
- ↑ Był sobie raz… w bazie filmpolski.pl
- ↑ Bartosz Staszczyszyn, Krótki przewodnik po polskiej animacji [online], Culture.pl, 19 listopada 2014 [dostęp 2026-01-24].
Linki zewnętrzne
- Był sobie raz… w bazie filmpolski.pl