Stop Bzdurom

Stop Bzdurom – polski kolektyw aktywistyczny określający się jako radykalny, feministyczny i queerowy, sprzeciwiający się homofobii i transfobii oraz innym formom przemocy symbolicznej wobec osób LGBT w Polsce. Kolektyw powstał w 2019 roku w Warszawie. Działania grupy obejmowały m.in. bezpośrednie akcje przeciwko furgonetkom rozpowszechniającym homofobiczne i antyaborcyjne treści, wieszanie tęczowych flag na pomnikach oraz organizowanie protestów solidarnościowych. Stop Bzdurom zakończyło działalność w sierpniu 2021 roku.
Historia

Kolektyw Stop Bzdurom został utworzony w 2019 roku jako oddolna grupa działająca w Warszawie, a jego założycielkami były Małgorzata „Margot” Szutowicz. i Zuzanna „Łania” Madej. Grupa powstała w odpowiedzi na narastającą homofobię wyrażaną publicznie przez polityków i organizacje prawicowe, takie jak Fundacja Pro – Prawo do Życia, wykorzystująca m.in. drastyczne zdjęcia martwych płodów w kampaniach ulicznych. Celem kolektywu było przeciwstawienie się tym działaniom, określanym przez badaczy przemoc symboliczna i niesprawiedliwość epistemiczna, poprzez akcje bezpośrednie, w tym zatrzymywanie furgonetek promujących antyaborcyjne i homofobiczne postulaty[1][2][3].
Magdalena Sobczak opisuje Stop Bzdurom jako przykład oddolnego, bardziej radykalnego – jak na polskie warunki – ruchu społecznego, który wyłonił się w opozycji do sponsorowanej przez państwo homofobii i ograniczeń nakładanych na dotychczasowe, instytucjonalne formy aktywizmu LGBT[4]. Kolektyw zaczął działalność od tanecznych protestów przeciwko akcjom Fundacji Pro, które wywowały zainteresowanie mediów, a w kolejnych miesiącach sięgnął po bardziej konfrontacyjne formy działania, takie jak wieszanie tęczowych flag na pomnikach i wandalizowanie furgonetek Fundacji Pro[4].
W wywiadzie dla OKO.press Margot i Łania wskazywały, że Stop Bzdurom „wywróciło myślenie o aktywizmie ulicznym” i stało się jednym z punktów odniesienia dla nowych, queerowych kolektywów, które zaczęły powstawać w średnich miastach w Polsce po 2020 roku. Jednocześnie założycielki relacjonowały, że pierwsze miesiące działalności były trudne, a część środowisk LGBT krytykowała kolektyw za zbyt „radykalne” metody[1][5].
Działania
Akcje przeciwko furgonetkom

Jedną z najbardziej nagłośnionych akcji Stop Bzdurom było uszkodzenie kontrowersyjnej furgonetki wykorzystywanej przez antyaborcyjną Fundację Pro w kampanii sugerującej związek homoseksualności z pedofilią. 27 czerwca 2020 roku, podczas urodzin skłotu „Syrena” przy ulicy Wilczej w Warszawie, przez okolicę kilkukrotnie przejeżdżał samochód z homofobicznymi hasłami. Część obecnych wyszła na ulicę, aby zablokować pojazd; doszło do szarpaniny, w trakcie której uszkodzono plandekę i próbowano odebrać telefon kierowcy. W relacjach prasowych i naukowych furgonetka bywa określana jako „homofobus”[1][4][5].
Za tę akcję Margot została zatrzymana, a aktywistom postawiono zarzuty związane m.in. z uszkodzeniem mienia i naruszeniem nietykalności cielesnej pracownika organizacji antyaborcyjnej. Kowzan i współautorzy interpretują te działania jako próbę „odzyskiwania” i „dekolonizacji” przestrzeni miejskiej zdominowanej przez mową nienawiści – poprzez bezpośrednie usuwanie homofobicznych komunikatów z ulic[1].
Tęczowe flagi na pomnikach
Na noc z 28 na 29 lipca 2020 roku przypada kolejna akcja kolektywu, która została zauważona w mediach: członkowie Stop Bzdurom, wraz z grupami Gang Samzamęt i Poetka, rozwiesili tęczowe flagi na pomnikach w Warszawie, m.in. Mikołaja Kopernika, warszawskiej Syrenki oraz figury Jezusa Chrystusa na Krakowskim Przedmieściu. Akcji towarzyszył manifest kolektywów, a w kolejnych dniach tęczowe flagi pojawiły się na pomnikach w innych miastach – m.in. w Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu – wieszane także przez osoby niepowiązane bezpośrednio z organizatorami pierwszej akcji[4].
Umieszczenie flagi na pomniku Chrystusa wzbudziło gwałtowne reakcje przedstawicieli władz i środowisk prawicowych. Rządzący politycy uznali działania aktywistów za przestępstwo obrazy uczuć religijnych, a premier Mateusz Morawiecki porównał je do działań nazistów z III Rzeszy; w odpowiedzi aktywiści przenieśli zapaloną przez premiera świecę pod miejsce śmierci transpłciowej kobiety Milo Mazurkiewicz, wskazując na przemoc systemową wobec osób transpłciowych[4].
Aktywiści Stop Bzdurom uznają tę akcję za swój najlepszy projekt[5]; doprowadziła ona do znaczącego wzrostu jego zauważenia w mediach[3].
Protesty 7 sierpnia 2020 i represje
7 sierpnia 2020 roku w Warszawie odbyła się demonstracja solidarnościowa z Margot, zatrzymaną w związku z działaniami Stop Bzdurom. Jak opisuje Sobczak, policja brutalnie spacyfikowała protest, zatrzymując 48 osób, które następnie były przewożone pomiędzy komisariatami i doświadczały nadmiernego użycia siły (w tym pobić), a także poniżającego traktowania: nagrania przedstawiały m.in. osoby ciągnięte po chodniku i przygniatane do ziemi przez funkcjonariuszy, następnie część zatrzymanych była pozbawiona dostępu do adwokatów, jedzenia, picia i leków. Relacje z protestów podkreślały szok i poczucie zagrożenia odczuwane zarówno przez osoby obecne na miejscu, jak i obserwujące wydarzenia w mediach społecznościowych Działania policji zostały skrytykowane przez media (np. OKO.press opisywało działania policji jako „brutalną akcję”), ale także Rzecznika Praw Obywatelskich[4][5].
W odpowiedzi na aresztowanie Margot kolektyw uruchomił publiczną zbiórkę, w której zebrano blisko 350 tys. złotych; środki te przeznaczono w dużej mierze na wsparcie queerowego aktywizmu, zwłaszcza poza dużymi miastami[2].
W kolejnych latach sprawa miała także wymiar sądowy. Struzik wskazuje, że 23 maja 2023 roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia skazał trzy osoby związane z kolektywem na karę ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne[2].
Ideologia
Stop Bzdurom definiowało się jako „radykalny, feministyczny i queerowy kolektyw walczący z homofobią i transfobią”[1], odwołujący się do tradycji anarchizmu queerowego[4]. Działania grupy obejmowały celowe obywatelskie nieposłuszeństwo, i ukierunkowane na medialną widzialność, które badacze ruchów społecznych interpretują jako próbę przełamania dominującej narracji opierającej się na „cierpliwym znoszeniu opresji” i pasywnym czekaniu na polepszenie się stytuacji (tu w kontekście dyskryminacji osób LGBT)[1][4].
W relacjach z innymi uczestnikami życia publicznego Stop Bzdurom pozostawało w napiętych stosunkach nie tylko ze środowiskami prawicowo-konserwatywnymi, ale także z częścią organizacji LGBT oraz liberalnych mediów. W cytowanych przez Kowzana wypowiedziach Łania wspomina, że w pierwszym roku działalności „osoby LGBT nas nienawidziły, bo mówiły, że idziemy za daleko”, a Margot wyraża rozczarowanie reakcją mediów, które równocześnie potępiały metody kolektywu i skupiały się na sensacyjnych aspektach zatrzymania oraz dywagacjach na temat jej tożsamości płciowej[1].
Magdalena Sobczak wskazuje, że Stop Bzdurom odwoływało się do idei anarchizmu queerowego, kwestionując sztywne binarne kategorie płci i heteronormatywne wzorce seksualności. W jej analizie kolektyw wprowadził radykalne, anarchistyczne praktyki do „mainstreamu” ruchu LGBT w Polsce, a postać Margot stała się dla części młodych osób wzorem nieustępliwej aktywistki i ważnym punktem odniesienia, a kolektyw był postrzegany jako źródło innowacyjnych form działania politycznego[4].
Zakończenie działalności i dziedzictwo
Struzik opisuje Stop Bzdurom jako przykład tymczasowej sieci wsparcia, która – mimo krótkiego istnienia – odgrywała istotną rolę w czasie pandemii COVID-19 w Polsce. Autorka podkreśla, że mimo zakończenia działalności w sierpniu 2021 roku Stop Bzdurom przyczyniło się zarówno do bezpośredniej pomocy finansowej innym aktywistom, jak i do zmobilizowania tysięcy osób do wyjścia na ulice w obronie praw osób LGBT[2].
Ambroziak zaznacza, że dla części środowiska noc z 7 na 8 sierpnia 2020 roku stała się symbolem przełomu w walce o emancypację osób LGBT, choć dla innych pozostała przede wszystkim bolesnym doświadczeniem przemocy państwa[5]. Zdarzenia te – określane czasem w debacie jako „polski Stonewall” – stały się dla części młodych osób LGBT momentem radykalizacji oraz impulsem do podjęcia własnej aktywności politycznej[4].
W wywiadzie dla OKO.press Łania wyraziła nadzieję, że Stop Bzdurom zostanie zapamiętane jako „rzecz, którą może zrobić każda osoba” – przykład tego, że oddolne działania mogą wywrzeć widoczny wpływ na debatę publiczną[5]. Sobczak interpretuje działalność Stop Bzdurom w kategoriach innowacji i imitacji społecznych w sensie nadanym tym pojęciom przez Gabriela Tarde’a, wskazując na rozchodzenie się wzorców wypracowanych przez kolektyw wśród szerszych kręgów aktywistów i aktywistek[4].
Przypisy
- 1 2 3 4 5 6 7 Piotr Kowzan, Przemysław Szczygieł, Marcin Boryczko, We are not an army of orcs: rethinking youth activism through a critical pedagogy of place, „Pedagogy, Culture & Society”, 33 (4), 2025, s. 1417–1436, DOI: 10.1080/14681366.2024.2385046, ISSN 1468-1366 [dostęp 2025-11-30].
- 1 2 3 4 Justyna Struzik, Praktyki solidarności, przemoc państwa i chroniczność kryzysów w czasie pandemii, „Przegląd Socjologiczny”, 72 (3), 2023, s. 69–92, ISSN 0033-2356 [dostęp 2025-11-30] (pol.).
- 1 2 Kinga Polynczuk-Alenius, Rethinking news media from the perspective of epistemic democracy: ‘Democratic imagination’ in the coverage of minoritised activism in Polish liberal media, „Media, Culture & Society”, 47 (1), 2025, s. 41–58, DOI: 10.1177/01634437241271031, ISSN 0163-4437 [dostęp 2025-11-30] (ang.).
- 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 Michał Sobczak, Innovation Despite Backsliding—the Importance of the Events of 7th August 2020 for Polish LGBTQIA Youth, „Human Rights Review”, 23 (4), 2022, s. 529–549, DOI: 10.1007/s12142-022-00671-3, ISSN 1874-6306 [dostęp 2025-11-30] (ang.).
- 1 2 3 4 5 6 Anton Ambroziak: Dlaczego nie ma już Stop Bzdurom? Rozmowa z Margot i Łanią. OKO.press, 8 sierpnia 2021. [dostęp 2025-11-30]. (pol.).
Linki zewnętrzne
- Archiwum strony Stop Bzdurom. [zarchiwizowane z tego adresu (2020-04-22)].