Summa technologiae
| Autor | |
|---|---|
| Tematyka |
filozofia rozwoju technologii |
| Typ utworu | |
| Wydanie oryginalne | |
| Miejsce wydania | |
| Język | |
| Data wydania | |
| Wydawca | |
Summa technologiae – jedna z pierwszych książek zawierających eseje filozoficzne Stanisława Lema.
Książka po raz pierwszy wydana nakładem Wydawnictwa Literackiego w roku 1964. Jej tytuł nawiązuje do dzieła świętego Tomasza z Akwinu Summa theologiae.
W dziele tym autor stara się zmierzyć z problemami, czasami wcale nie tak odległej, przyszłości, a z punktu widzenia teraźniejszości, z problemami nader aktualnymi. Podstawowym zagadnieniem jakim zajmuje się Lem w książce, są problemy cywilizacji pozbawionej ograniczeń – zarówno technologicznych, jak i materialnych. Autor spogląda także na etyczne i filozoficzne konsekwencje przyszłych technologii.
Dzieło wydane zostało w 1964 roku i z tego powodu obecne są w nim pewne nieścisłości w niektórych dziedzinach (np. matematyce, biologii, socjologii). Niektóre tematy poruszane wtedy przez autora leżały całkowicie w dziedzinie fantastyki naukowej, a obecnie stały się tematami ważnymi i aktualnymi, jak: rzeczywistość wirtualna, nanotechnologia czy sztuczna inteligencja.
Treść i rozwinięcie
Książka podzielona jest na osiem rozdziałów, każdy traktujący wnikliwie o implikacjach konkretnego założenia.
- I. Dylematy (pisane w 1961 roku)
Lem zaczyna od zaprezentowania jego spojrzenia na prognozowanie przyszłości i motywacji do napisania tej książki.
- II. Dwie ewolucje
Rozdział traktuje o podobieństwach pomiędzy różnymi typami ewolucji: biologicznej, technologicznej i socjalnej.
- III. Cywilizacje kosmiczne
Kwestia istnienia, czasu trwania, rozmieszczenia cywilizacji kosmicznych, a także przegląd współczesnych (wobec książki) wysiłków i teorii programu SETI, razem z ich rzeczową krytyką.
- IV. Intelektronika
Słowo to mówi o wszystkim – nadejdzie dzień, kiedy inteligencja maszyn zacznie dorównywać lub przewyższać ludzką. Co więcej, problemy stojące przed ludzkością mogą przewyższyć możliwości intelektualne badaczy z krwi i kości. Czego powinniśmy się spodziewać (lub obawiać) w takiej przyszłości?
- V. Prolegomena wszechmocy
Ewolucja technologiczna daje nam więcej i więcej możliwości – w rzeczywistości, w przyszłości, powinniśmy się stać wszechmocni! Albo i nie?
- VI. Fantomologia
Kolejny termin wymyślony przez Lema. Ludzka percepcja jest ograniczona przez biologię – więc może będziemy mogli osiągnąć wszechmoc w sposób imitowany? Nawet w tym przypadku Lem odnajduje wiele zaskakujących problemów. To co Lem nazywa fantomologią obecnie jest znane jako rzeczywistość wirtualna.
- VII. Stwarzanie światów
Załóżmy, że zamiast trudnych i bolesnych badań będziemy mogli wyhodować nowe informacje z istniejących w sposób zautomatyzowany? Zaczynając od tego pytania, Lem rozwija swój koncept, aż do stwarzania nowych Wszechświatów. Nie wyłączając możliwości istnienia w nich nieba/piekła/życia po śmierci.
- VIII. Paszkwil na ewolucję
Ewolucja biologiczna wykonała raczej marną pracę konstruując ludzi i inne zwierzęta. Czy inżynierowie mogliby być lepsi?
Rozwinięcie
W wydaniu czwartym, rozszerzonym z 1984 ukazał się dodatkowo esej: Posłowie. Dwadzieścia lat później.
Rozważania o problemach poruszonych wcześniej w Summie... znajdują się również w zbiorach: Tajemnica chińskiego pokoju (1996), Bomba megabitowa (1999), Okamgnienie (2000) oraz Dylematy (2003).
Odbiór
Borys Strugacki w wypowiedzi dla redakcji „Dziennik Polska-Europa-Świat” stwierdził, że w ZSRR w latach 60. i 70. XX wieku „sięgając po jakikolwiek artykuł z dziedziny futurologii, z dużym prawdopodobieństwem można było natknąć się na odsyłacze do Summa technologiae”[1].
Jerzy Jastrzębski, badacz twórczości Stanisława Lema[2], napisał w posłowiu do dzieła, że Summa technologiae „doczekała się licznego potomstwa w postaci ukazujących się do dziś esejów kontynuujących jej myśli, przymierzających je do aktualnych informacji płynących już to z naukowych laboratoriów, już ze świata współczesnej cywilizacji”[3].
Według recenzenta teatralnego i literackiego Janusza R. Kowalczyka w Summa technologiae zbiorowy, twórczy wysiłek ludzkiego rozumu odnajduje należne sobie miejsce[4].
Autor o swym dziele
Stanisław Lem uważał Summę... za swoje najbardziej udane dzieło dyskursywne[5]. Poświęcił mu m.in. eseje wydane w zbiorach Rozprawy i szkice (1975) oraz Mój pogląd na literaturę (2003), gdzie ukazał się esej Trzydzieści lat później.
Przypisy
- ↑ Filip Memches (tłum.): Wizjoner świata "okrutnych cudów". Dziennik.pl, 2007-11-05. [dostęp 2025-12-12].
- ↑ Stanisław Obirek: Stanisław Lem – ateista strzegący wiary wierzących. Studio Opinii, 2020-05-31. [dostęp 2025-12-12].
- ↑ Jerzy Jastrzębski: Posłowie: Summa technologiae i jej potomstwo. W: Stanisław Lem: Summa tachnologiae. Kraków: Wydawnictwo Literackie, 1922, s. 546. ISBN 978-83-08-07333-9.
- ↑ Janusz R. Kowalczyk: Stanisław Lem, "Summa technologiae". Culture.pl, 2023-05-01. [dostęp 2025-12-12].
- ↑ Lem o Summie... na oficjalnej stronie Stanisława Lema. Strona Stanisława Lema – solaris.lem.pl. [dostęp 2010-02-03].
